Drugi tak zwany Dzie Polski nie by jeszcze w peni miarodajny, a dopiero nastpny przypiecztowa jako importu jego wasnym repertuarem. Okazao si wic, e do Opery Lenej sprowadzono z Austrii takiego naszego Jerzego Poomskiego, z Kuby tak nasz Halin Kunick, z Norwegii tak nasz Danut Rinn. 